SuperFakty.info
Jak leczyć żeby nie uzdrowić, nowy przekręt NFZ
Coraz więcej Polaków będzie ślepło, a służba zdrowia im nie pomoże. Nowe sztuczki ministra zdrowia i NFZ.

Minister zdrowia p. Szumowski szczyci się zwiększeniem ilości przeprowadzonych operacji zaćmy. W 2016 r. było ich 2984, a w 2017 r. 4471, w planach na rok obecny jest 5200 operacji. Minister twierdzi, że zwiększenie ilości operacji wymaga wprowadzenia zmian w samym kwalifikowaniu do operacji.

Jest to kłamstwo, ponieważ zwiększenie ilości operacji wymaga przeznaczenia większej ilości pieniędzy na ten cel w NFZ, do którego wędrują nasze przymusowe składki zdrowotne. Mamy lekarzy, mamy szpitale państwowe i prywatne, ale NFZ nie chce im płacić za operację zaćmy.

Dopiero unijne prawo o usługach medycznych potrafi wymusić na NFZ płatność za tego typu usługi świadczone za granicą. W Czechach na operację zaćmy czeka się 3 tygodnie, przeprowadzają ją lekarze z polski w polskich klinikach. Jest to sposób na wymuszenie od NFZ płatności. Można więc bez problemu obsłużyć chorych bez kolejek, ale trzeba w tym celu za te usługi zapłacić. Tymczasem NFZ nie chce płacić i nie jest to kwestia kosztów, ponieważ wydaje pieniądze na bzdurne nikomu niepotrzebne szczepionki, które niczym magiczny amulet mają chronić przed chorobami, a na faktyczne leczenie twierdzi, że brakuje pieniędzy.

Jest to działanie mające na celu NISZCZENIE NARODU polskiego. DOWÓD! Polska musi na międzynarodowe świadczenia medyczne mieć zarezerwowane 1,5 miliarda. Nie wolno tych pieniędzy przeznaczać na nic innego, więc dlaczego polscy politycy chcą utrudnić Polakom operacje w Czechach? Wygląda na to, że to świadome działanie na szkodę narodu. Całe życie pobierają przymusowo opłaty na leczenie, obiecują, że w razie potrzeby będziemy mieli „za darmo” pomoc medyczną, a gdy faktycznie mamy problem, okazuje się, że tych pieniędzy brakuje.

Z powodu złej organizacji i pasożytniczych korporacji farmaceutycznych, NFZ nie jest w stanie, obsłużyć wszystkich potrzebujących, ale nie mówią nam o tym otwarcie, tylko sugerują, że to jakieś tajemnicze fatum, które wymaga dodatkowych procedur naprawczych, jest powodem długiego okresu oczekiwania na zabieg.

NFZ nie udziela informacji, ile osób jest w kolejce do zabiegu, ale portal money.pl szacuje, że od pół miliona do miliona Polaków. Załóżmy, że jest to tylko pół miliona, to znaczy, że przy 5000 operacji rocznie, a to ponoć sukces obecnego ministra zdrowia, ostatni z kolejki zostanie zoperowany za 100 lat, zakładając, że w tym czasie nikt inny już nie utraci wzroku z powodu zaćmy i nie powiększy tej kolejki. Jest to oczywista niemożliwość, czyli jesteśmy oszukiwani, że jest świadczona nam pomoc medyczna. Tylko nieliczni naprawdę zostaną zoperowani, a ci pozostali po prostu umrą, nie doczekawszy zabiegu.

Kiedy jesteśmy młodzi, pobiera się od nas przymusowo składki. Kiedy protestujemy, że przecież jesteśmy młodzi i zdrowi, po co mamy płacić te składki, to nam mówią, że jak będziemy starsi i zaczniemy chorować, to będziemy mieli darmową pomoc medyczną. To oczywiście jest oszustwo, jedyne co jest pewne to nasze składki, a pomoc dostaniemy, jak będziemy mieli szczęście lub zapłacimy za operację z oszczędności.

Ponieważ Polacy, zabiegając o zdrowie, robili zabiegi za granicą, więc ministerstwo postanowiło coś wymyślić, by im to uniemożliwić. Opracowano nowe procedury. Pod pretekstem dobra pacjenta trzeba przejść dodatkowe badania kwalifikujące lub eliminujące z kolejki do operacji. Badania wolno przeprowadzić w polskiej placówce, która ma nadzór nad kolejką i w której zabieg ma być wykonany. Nie będzie więc możliwości robienia zabiegu za granicą. Nie dopełnienie tej procedury lub próba jej ominięcia skutkować będzie tym, że NFZ nie wypłaci wynagrodzenia za operację.

Podniesiono też próg widoczności, czyli dopóki utrata widoczności nie przekroczy 40%, to osoba z zaćmą nie będzie brana pod uwagę. Argument jest taki, że choć nie będzie mogła prowadzić samochodu, to jednak może jeździć tramwajem.

Oprócz badania kwalifikacyjnego, które faktycznie powinno nazywać się eliminującym z kolejki, będzie jeszcze dodatkowe badanie pooperacyjne, które podobno ma ocenić skuteczność i jakość przeprowadzonego zabiegu. Badanie to ma być przeprowadzone w terminie 28 dni od operacji i po tym badaniu dopiero będzie NFZ płacił za operację. Problem w tym, że będzie to badanie przeprowadzone przez tą samą placówkę, która wykonywała operację, to tak jakby uczeń dostał zadanie do wykonania, a następnie sam je oceniał. Lekarze oceniający skuteczność leczenia mają być sędziami we własnej sprawie. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że poziom naszej medycyny gwałtownie poszybuje w górę, a rząd PISu będzie miał potrzebne statystyki do ogłoszenia sukcesu. Żebyśmy tylko ten gwałtowny skok polskiej medycyny przeżyli.

Dodatkowym dowodem na to, jak NFZ traktuje Polaków chorych na oczy źle, niech będzie fakt, że w Polsce pacjentom wszczepia się tańsze soczewki sferyczne, które utrudniają widzenie przy zmiennych warunkach świetlnych. Są one zdecydowanie gorsze od soczewek asferycznych, które są lepszym odpowiednikiem naszych naturalnych soczewek i pozwalają na bardziej komfortowe widzenie. Takie właśnie lepsze soczewki zapewniają kliniki, z którymi współpracują polscy pośrednicy w Czechach. Takie soczewki zapewnia też swoim obywatelom czeski odpowiednik NFZ, ale polski dla Polaków ma te gorsze soczewki.

Przed zmianami Polak mógł się cieszyć, że czeka w kolejce 5 lat na operację, teraz nawet stanie w kolejce będzie przywilejem, ponieważ badanie weryfikacyjne może chorego z niej wyrzucić, ale w ten sposób kolejki się skróca.

Nawet komuniści podczas dobrobytu socjalistycznego nie wpadli na taki pomysł, by ludzi ważyć przed sklepem spożywczym i jeśli ich waga nie spadła poniżej 60% wagi normalnego człowieka to wyrzucać z kolejek, bo im się chleb jeszcze nie należy. Kolejki z pewnością by się skróciły, a dobrobyt byłby jeszcze większy, ale czy na pewno?

Krzysztof Król

źródła:

http://www.rynekzdrowia.pl/ 

https://www.money.pl/ 

https://www.money.pl/ 

 

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Czy Żydzi przyzwalają na samosądy?

Krzysztof (administrator)

Wprawdzie nienawiść słowna jest mniej groźna od przemocy fizycznej, ale także podlega potępieniu. Jestem...

Czy Żydzi przyzwalają na samosądy?

Polak

Każde ścierwo żydowskie,które dostanie się w moje ręce,zostanie w bolesny dla ścierwa sposób zatłuczone!

Kompromitacja PISu - Super Fakty 30 VI 2018 r.

stachS

O ustawę IPN, tylko o miliardy dolarów. „Pani ambasador Izraela, Anna Azar w rozmowie z RMF FM powiedziała...

Sztuczne światło - GŁÓWNY POWÓD POWSTAWANIA RAKA CZ. 3

Kris

Jezeli dobrze pamietam to kiedys forma karania ludzi byla praca w nocy. Cos o tym mowi.

Sztuczne światło - GŁÓWNY POWÓD POWSTAWANIA RAKA CZ. 3

Zbyszek

Pamiętam jak kiedyś tvpracowałem na trzy zmiany .Nocna zmiana zawsze była tą najgorszą.Ciężko było mi...