SuperFakty.info
Jak sprzedać produkty ekologiczne?
Zapraszam na test sprzedazy produktów ekologicznych na miejskim targowisku. Skąd wziąć klienta i jak się reklamować?

Problem ze sprzedażą na miejskim targowisku polega na tym, że każdy sprzedawca (nawet zaopatrujący się w hurtowni) będzie twierdził, że jego produkty są ekologiczne. Trzeba się więc jakoś uwiarygodnić, przeważnie polega to na powolnym wzroście sprzedaży. Kilku klientów zadowolonych powraca, poleca innym i w ten sposób grono odbiorców się zwiększa, ale bardzo wolno.



Zdarza się, że handlarze kupują jaja z fermy kurzej, zastrzegając sobie, że nie mogą mieć pieczątek. Później stają na targu i sprzedają jako niby ekologiczne. Jedna z moich znajomych w ten sposób zaopatrywała się na targu, aż zasugerowałem, by sprawdziła, czy przypadkiem nie zaplątało się jakieś jajko z pieczątką. Miała szczęście, bo faktycznie znalazł jedno jajo z pieczątką i zrozumiała, że była oszukiwana. Bez tej pieczątki, szłaby w zaparte, że kupuje jaja ekologiczne.

Ktoś kiedyś powiedział, że łatwiej jest oszukać człowieka niż wytłumaczyć mu, że został oszukany, dlatego ciężko jest przekonać nowego klienta (choćbym miał najlepszy towar), że to, co kupują u innych, niekoniecznie jest zdrowe.

Prawie każdy klient, twierdzi, że rozróżni ekologiczne jaja od fermowych, a mimo to i tak oszustów na rynku nie brakuje i jakoś potrafią się wyżywić. Jeden z klientów kazał mi otworzyć opakowanie, by sprawdzić jaja i co zobaczył?

Jaja były różnej wielkości i różnych kolorów od ciemnobrązowych, do bardzo białych i niektóre były lekko przybrudzone kurzym łajnem. Takie powinny być, ponieważ w fermach są przeważnie kury jednej rasy, więc jaja są wszystkie do siebie podobne. Fermy stosują też segregację według wagi (rozmiar) i dbają o idealną czystość.

Kiedyś Polacy wozili do Niemiec jaja i sprzedawali je drożej, niż Niemcy mogli kupić w swoich supermarketach. Jeden z Polaków spytał, jak rozróżniają jaja i skąd wiedzą, że to są jaja z Polski. Niemiec odpowiedział, że polskie są przybrudzone, więc niezbyt uczciwi Polacy zaczęli wozić do Niemiec sam kurzak, a jaja kupowali w niemieckich supermarketach.

Ten smutny przykład polskiej zaradności pokazuje nie tylko, do czego są zdolni oszuści, ale też powinien budzić podejrzliwość klientów, jeśli ktoś nam oferuje idealnie czyste jaja, wszystkie tej samej barwy i tego samego rozmiaru.

Krzysztof Król

Komentarze

janina
Super tak dalej POWODZENIA
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Jak sprzedać produkty ekologiczne?

janina

Super tak dalej POWODZENIA

Etykiety ogrodnicze kontra szpatułki

Hubert

Fajny artykuł

Etykiety ogrodnicze kontra szpatułki

Hubert

Dobry materiał:)

Ściółkowanie małych roślin - permakultura między skrzynkami

Hubert

Fajny artykuł

Czy chwast może być warzywem?

Hubert

Fajny artykuł