SuperFakty.info
Kolejne ograniczenia wolności słowa
W imię poprawności politycznej politycy chcą tłamsić wolność słowa. Jest to powrót do najbardziej dyktatorskich czasów. Ludzie wyrażający publicznie poglądy uznawane przez grupę rządzącą za nieprawidłowe, mają być karani finansowa, a nawet zamykani w więzieniach.

Wolność wyrażania poglądów była tolerowana, tylko pod warunkiem, że osoba wrażająca opinię nie miała dużego posłuchu. Można było więc głosić wolność słowa ponieważ i tak do mediów dopuszczano ludzie po wcześniejszej cenzurze poglądów, a profesorów i dziennikarzy, którzy by wyrażali opinie niepoprawne zwalniano i w ten sposób pozbawiano głosy skutecznego. To że ludzie mogli sobie pod nosem szeptać co chcieli, było nazywane wolnością słowa. Jednak internet sprawił, że media kontrolowane tracą swoje wpływy, a ludzie zyskują potężną tubę, która sprawia, że ich głos dociera do większej liczby osób niż wcześniej artykuł w gazecie. 

To powoduje utratę kontroli nad "motłochem", więc rządzący zastanawiają się, jak odzyskać ogłupiający wpływ na ludzi. 

Krzysztof Król

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!