SuperFakty.info
Ludzie tracą wiarę w pieniądz papierowy
Mimo walki "grubasów" o niską cenę metali szlachetnych, rynek wymyka im się z pod kontroli i ceny rosną. Na razie delikatnie.

Cena złota wzrosła w minionym tygodniu prawie cały procent. Tydzień temu uncja złota kosztowała 1360 dolarów, czyli najwięcej od dwóch lat. Pod koniec tygodnia był spadek, ale obecnie złoto wróciło do trędu wzrostowego. Właściwie jest w tym trendzie od początku 2017. Zyskały także inne metale szlachetne. Srebro podrożało o ponad półtora procent. O tyle samo wzrosła cena platyny. Pallad zyskał niemal 90 dolarów (ponad 9 procent) i na nowo znalazł się w pobliżu tysiąca dolarów za uncję.

Większośc osob przypuszcza, że zmienność cen była w minionym tygodniu duża, głównie ze względu na sytuację w Syrii oraz kolejne posunięcia wojny handlowej pomiędzy Chinami i USA. Im groźba III wojny światowej będzie większa tym kruszce będą droższe. Na razie rynek reaguje łagodnie i nie ma paniki, bo i przekonanie o wybuchu wojny nie jest powszechne. Gdy jednak dojdzie do wybuchu wojny pieniądz „na wiarę” czyli papierowy straci gwałtownie wartość, a metale szlachetne gwałtownie zyskają na wartości.

Wzrost cen metali szlachetnych oznacza spadek wiary w pieniądz papierowy, zwłaszcza w dolara.

Jeśli wojnie fizycznej towarzyszyć będzie wojna walutowa (a to jest pewnik) to USA przegrają przez sam fakt nie posiadania dostatecznie dużych zapasów złota. Staną się bankrutem.

W Polsce wydarzeniem tygodnia było posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego stwierdził, że „nie widzi powodu do zmian stóp procentowych w perspektywie najbliższych dwóch lat”. To ważna informacja dla oszczędzających w kraju, czyli trzymających pieniądze w banku na lokatach oszczędnościowych. Dochody z lokat nadal będą bardzo niskie, a jeśli ceny będą nadal powoli szły w górę, będzie to oznaczało realną stratę na produktach bankowych.

To oznacza ciche okradanie Polaków z oszczędności, ponieważ procenty wypłacane przez banki nie pokrywają wielkości inflacji. Nie jest to tak brutalny drenaż naszych portfeli jak za czasów upadku komuny, w skali całego narodu polskiego są to jednak miliardy strat.

Krzysztof Król

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Permakultura - skąd wziąć zrębki do ściółkowania?

Dariusz

Miałem na myśli, że nikt u cioci nie chce tych kaczek później jęść. Jedynie wujek się skusi. Popiół jest...

Permakultura - skąd wziąć zrębki do ściółkowania?

Krzysztof

Ale jak ktoś nie wie o tych ślimakach to mu kaczki smakują? Podobno nie lubią suchego więc może zapora...

Permakultura - skąd wziąć zrębki do ściółkowania?

pooldarek

U mnie jest problem z wysypem ślimaków. Ponoć są to jakieś azjatyckie, wyglądają jak małe żmije. Moja...

Podwyższone grządki – o co w tym chodzi?

Justyna

Jako rozwinięcie tematu podwyższonych grządek podam takie oto linki: https://treborok.wordpress.com/20-lat-bez-lopaty-madry-ogrod-zamiatkina/?preview_id=15303&preview_nonce=e08d4f5f3c&preview=true https://treborok.wordpress.com/madry-sad-i-chytry-ogrod-ksiazka/?preview=true A...

Jedzenie bez kupowania - samowystarczalni i drugie życie roślin

Krzysztof

O ananasie słyszałem a cytrusy widziałem, ale nie bardzo wiem jak mozna banany uprawiać w doniczce :)