SuperFakty.info
Opętanie i mówienie językami
Mówienie językami to opętanie czy nawiedzenie, bełkot czy prawdziwy dar mówienia językami? Czy tylko chrześcijanie mają takie zdolności?

Ruchy charyzmatyczne zaczęły powstawać prawie masowo w różnych częściach świata w XVIII i XIX wieku. Były to działania niezależne od siebie, w różnych bardzo egzotycznych częściach świata np.: Chiny Korea, Indie, Mandżuria, Lagos, USA, Walia itp. Co mogło być przyczyną, że nagle w różnych zakątkach zaczęły pojawiać się grupy twierdzące, że mają ducha?

Nie było mowy o zmowie między tymi ludźmi, bo się nie znali, łączność wówczas była utrudniona w porównaniu z dzisiejszymi możliwościami i co ciekawe ludzie ci różnili się w swoich wierzeniach. Można by optymistycznie założyć, że duch sam chciał się ujawnić na świecie i wierzę, że to prawda. Nadszedł czas, by duch się ujawnił, ale nie Duch Święty tylko jego podróbka. Co mnie o tym przekonuje? Przede wszystkim fakt, że ludzie przeżywający nawiedzenie nie byli zgodni w swoich wierzeniach, a nawet nie byli godni takiego przywileju.

Na przykład Bracia Morawscy twierdzili, że przeżyli chrzest w Duchu Świętym już w 1727 roku. Ich przywódcą był Nicholas von Zinzendorf. Człowiek ten miał obsesje seksualne. Obwołał się następcą Chrystusa. Głosił, że do zbawienia można dojść, współżyjąc z Chrystusem seksualnie, ale ponieważ Zbawiciela nie ma cieleśnie na ziemi, więc miał się wcielać w kobiety. Zinzendorf jako jedyny wiedział, kto z kim ma sypiać, więc łączył ludzi w pary, często rozdzielając małżeństwa i łącząc ich z obcymi sobie ludźmi.

W latach siedemdziesiątych XIX miało dojść, w hrabstwie Corsicana w Teksasie, do odrodzenia w duchu. Ludzie wpadali w ekstazę i mówili niezrozumiałymi językami. Zgromadzenie tych chrześcijan głosiło, że nawiedzeni duchem nie umrą, tylko będą się regenerować, ponieważ bliskie jest przyjście Chrystusa. Ogłosili szereg proroctw, które ich skompromitowały. Na przykład głosili, że Chrystus wróci w 1875 roku. Zachęcali do sprzedawania swoich majątków, choć nie bardzo wiadomo, po co zbawionym pieniądze w dniu przyjścia Chrystusa.

Mówienie językami było w tych zborach bezsprzeczne, więc powstaje pytanie, jaki duch za tym darem stał? Czy był to Duch Święty, o którym czytamy, że wprowadzi ludzi w prawdę?

Jana 15:26

Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

Jana 16:13

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.

Okazało się, że duch, który pozwala mówić różnymi językami, może być duchem fałszu. Powinno to być ostrzeżeniem dla szczerych badaczy Pisma Świętego. Niestety ludzie w temacie nadprzyrodzonych zjawisk są jak dzieci zachwycające się karuzelą.

1 Koryntian 14:19,20

Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. Bracia, nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy chodzi o rzeczy złe. W myślach waszych bądźcie dojrzali!

Pogoń za mówieniem językami bez zrozumienia sensu wypowiadanych słów, jest zdaniem Pawła dziecinadą. Dziś zwolennicy ruchów zielonoświątkowych wolą nie wiedzieć o takich oczywistych dowodach zwodzenia. Lekceważą fakty i niczym dzieci bezrefleksyjnie pragną tego, co widowiskowe. Mówienie językami ich zdaniem jest dowodem posiadania Ducha Świętego, a więc dowodem ich zbawienia i prawdziwości głoszonych przez nich nauk.

Osobą, która przyczyniła się do teologicznego uzasadnienia mówienia językami, był Charlesa F. Parhama (1873-1929). Zbierał opowieści o misjonarzach, którzy głoszą każdemu bez względu na język. Będąc pod silnym wpływem tych opowiadań, pragnął zorganizować zbór, który miałby dar mówienia językami. Opracował założenia teologiczne i głosił, że kto nie mówi językami, ten nie ma Ducha Świętego. To była kolejna nauka niezgodna z Pismem Świętym, gdzie czytamy:

1 Koryntian 12:4-11
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

1 Koryntian 12:27-30
Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. Tak ustanowił Bóg w Zgromadzeniu najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

Po raz kolejny duch dający zdolność mówienia językami nie dał znajomości prawdy, która była konieczna, by służyć Bogu.

Jana 4:23,24
Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.

Duch, który ma moc czynienia cudów, a nie ma mocy dać prawdy, nie jest Duchem Świętym. Parham był dla ruchu zielonoświątkowego tym, czym Charles Russell dla świadków Jehowy. Tych dwoje ludzi łączyło nie tylko zapoczątkowanie nowej religii, ale też przynależność do masonerii. Zastanawiające jest, dlaczego członkowie masonerii mają skłonność do zakładania religii? Wiadomo, że masoneria ma własną religię, opartą na wtajemniczeniach i przekonaniu o posiadaniu wiedzy tajemnej. Russell z pewnością doszedł do wyższego stopnia wtajemniczenia niż 11 poziom, gdyż właśnie na tym poziomie masoni dowiadują się, że trójca to odstępstwo od nauk prawdziwych naśladowców Chrystusa. Parham nie miał tej wiedzy, co jest zgodne z powszechnym przekonaniem, że był na niskim szczeblu wtajemniczenia. Oficjalnie miał opuścić masonerię, ale są powody, by twierdzić, że tego nie zrobił.

Parham był też sympatykiem Ku Klux Klanu. Jego najzdolniejszy uczeń był murzynem i z tego powodu siedział za oknem, a tylko podczas deszczu wpuszczano go do korytarza, ale nigdy nie mógł przebywać pośród białych. Parham wierzył, że murzyni nie są potomkami Ewy tylko powstali we wcześniejszej fazie stworzenia niż biali ludzie. To są poglądy bardziej masońskie lub talmudyczne niż biblijne. Mimo to właśnie ten człowiek stał się założycielem ruchu zielonoświątkowców. Był bardzo kontrowersyjną postacią i ciążyły na nim liczne zarzuty np. o pedofilię i homoseksualizm. Nigdy nie został skazany, więc zwolennicy twierdzą, że był niewinny, a przeciwnicy, że miał potężnych masońskich przyjaciół.

Parham dał podstawy teologiczne do promowania wiary opartej głównie na mówieniu językami, ale to jego czarnoskóry uczeń sprawił, że idea ta zaczęła się rozpowszechniać. William J. Seymour dla ruchu zielonoświątkowców wprowadził afroamerykańską tradycję ekstatycznego kultu, w którym było miejsce na spontaniczne okrzyki, pieśni spirituals, taniec i wpadanie w ekstazę. Od tej pory ruch zielonoświątkowy zaczął się bardzo szybko rozwijać.

W tym miejscu trzeba podkreślić bardzo ważną sprawę. Nie powiedzą ci o tym zwolennicy ruchów charyzmatycznych. Zanim współczesne chrześcijaństwo przejęło mówienie językami, takie zjawiska były znane wśród ludów prymitywnych całego świata. Szamani indiańscy, afrykańscy, tybetańscy, a nawet eskimoscy wpadali w trans i mówili językami, a przecież nie byli chrześcijanami modlącymi się o Ducha Świętego.

Zły duch kopiuje Ducha Świętego, starając się w ten sposób zwieść jak największą liczbę ludzi, a jeśli starczy mu mocy, to nawet powołanych, którzy posiadają prawdziwego Ducha Świętego.

Mateusza 24:24
Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.

Żeby więc mogło dojść do masowego zwiedzenia, demony musiały przestać działać tylko wśród szamanów i musiały znaleźć drogę do chrześcijan. Udało im się to na tyle, że dziś nawet kościół katolicki ma ruchy charyzmatyczne. Z pewnością demony przez szamanów przedostały się do ruchów chrześcijańskich, tak samo, jak do kościoła katolickiego dostały się przez zielonoświątkowców.

W jaki sposób odnowa w duchu przeszła od zielonoświątkowców do katolików? Przez chrzest w duchu, któremu towarzyszyło nałożenie rąk. W 1967 roku w Pittsburghu, w USA, dwaj katoliccy profesorowie teologi przyjęli chrzest w duchu od zielonoświątkowców. Tydzień później już oni nakładali na innych katolików ręce w celu przekazania daru niezrozumiałego mówienia. Widać wyraźnie, że temu duchowi było obojętne, w co wierzą przyjmujący go, byleby się mógł rozpowszechnić.

Czemu służy to rozpowszechnianie ducha zwodniczego? Chrystus twierdził, że celem jest zwiedzenie, jeśli to możliwe nawet wybranych przez niego do zbawienia (Mateusza 24:24). Apostoł Jan w księdze Objawienia opisał, pojawienie się fałszywego proroka, który będzie zwodził za pomocą cudownych mocy i będzie skłaniał ludzi do oddania pokłonu fałszywemu Izraelowi. To, co robią dzisiejsi charyzmatycy, jest przygotowaniem gruntu pod to przyszłe zwiedzenie. Miliony chrześcijan opiera swoją wiarę nie na prawdzie tylko na znakach i cudach. 

Ruchy charyzmatyczne są już dziś pro izraelskie. Zbory te są prowadzone do adoracji Państwa Żydowskiego, które swoją władzę zawdzięcza szatanowi.

Objawienie 13:13,14
I czyni wielkie znaki, tak iż nawet każe ogniowi zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła.

Prawdziwym dramatem będzie dzień sądu, gdy ludzie ci staną przed Chrystusem zdziwieni odrzuceniem. Pan nasz Jeszu tak zapowiadał ich dramat:

Mateusza 7:21-23
Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebios, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebiosach. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"

Ile więc warte będą charyzmaty, gdy miną się z prawdą i nie rozpoznają woli Bożej?

 

Krzysztof Król

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Izraelski żołnierz daje 74-letniej palestyńskiej kobiecie wodę, a następnie strzela do niej w głowę

Robert G

Morze i pan Krzysztof miałby rację gdyby nie fakt że żyd to nie narodowośc czy stan urodzenia....żyd...

Izraelski żołnierz daje 74-letniej palestyńskiej kobiecie wodę, a następnie strzela do niej w głowę

Krzysztof

Nie jest się złym z racji urodzenia tylko z charakteru. Odpowiedzialność zbiorowa jest obca naszym chrześcijańskim...

Izraelski żołnierz daje 74-letniej palestyńskiej kobiecie wodę, a następnie strzela do niej w głowę

Polak

Za te wszystkie zbrodnie ścierwa żydowskie zapłacą.Zapłacą tak że będą wyli aby ich dobić! Nie ma większego...

Piekarz

Dariusz

Piękna,mądra i wzruszająca opowieść.Gdyby wszyscy ludzie to przeczytali i chcieli zrozumieć,życie stałoby...

Piekarz

Zbyszek kr

Zawsze znajdą się trolle,które podburzą innych,zamist powiedzieć "Dziekuję"