SuperFakty.info
Tajne instrukcje ONZ
ONZ będzie walczyć o prawa człowieka aż do ostatniego Syryjczyka.

W październiku 2017 podsekretarz ds. politycznych, Jeffrey Feltman, potajemnie sporządził instrukcję dla wszystkich agencji ONZ o stanowisku, jakie powinni przyjąć odnośnie do konfliktu w Syrii.

Instrukcja jest tak skonstruowana, że eliminuje poparcie dla legalnego rządu, a wspiera jego zwalczanie. Jest to możliwe dzięki zmianie priorytetów. Dla ONZ już nie jest najważniejszy „pokój” tylko „prawa człowieka”, a to oznacza możliwość toczenia wojen w ich obronie. W praktyce daje to możliwość dołączenia do każdej wojny toczonej na świecie, ponieważ każda wojna zakłóca prawa mieszkańców danego terenu.

Mamy więc taki scenariusz. W spokojnej Syrii najemnicy wywołują wojnę „domową”. Z punktu widzenia legalnych władz są to rozruchy bandyckie, które trzeba zlikwidować w celu przywrócenia spokoju. Bandyci mają broń, więc dochodzi do ofiar śmiertelnych. Skoro są ofiary, to znaczy, że ktoś odebrał im „prawo do życia”. Wartości „humanitarne zostały zagrożone, a więc jest powód, by dołączyć się do tych bandyckich rozruchów i przekształcić je w prawdziwy konflikt wojenny, a więc też humanitarny. Nie będzie lepiej tylko gorzej, kogo to jednak obchodzi, skoro wojna toczy się o „prawa człowieka”.

W Syrii chciano jednak zrealizować scenariusz libijski, czyli obalić „dyktatora” i zaprowadzić demonkrację. Wszystko szło dobrze, choć trwało długo. W tym czasie zniewalano, torturowano, ścinano, rozrywano, palono, gwałcono i zrzucano z wieżowców tysiące cywilów, nikt jednak nie chciał mówić o łamaniu praw człowieka przez terrorystów, bo to przecież „armia wyzwoleńcza”. Kiedy jednak legalny rząd Syrii poprosił o pomoc Rosję, sytuacja się odwróciła i najemnicy zaczęli przegrywać. ONZ przypomniało sobie o „prawach człowieka” w tym przypadku terrorystów i uznało, że w ich obronie ktoś musi wysłać wojsko.

Konflikt w Syrii już wygasa, czyli typowe dla stanu wojennego łamanie praw jednostki dobiega końca. Do akcji wkracza ONZ i krzyczy, że trzeba interweniować, bo łamane są prawa człowieka. Jest to przykład wykorzystania ONZ do celów sprzecznych z ich teoretyczną deklaracją. W ten sposób ONZ nie dąży do pokoju tylko do podtrzymania wojny.

Przypomina to problem instytucji powołanych do zwalczania biedy. Pracownicy tych organizacji nigdy nie zrealizują swojego celu, ponieważ musieliby przyznać, że nie ma sensu ich opłacać, skoro biedy już nie ma, dlatego będą szukać dziury w całym i wmawiać wszystkim, że istnieje problem głodu i nawet potrzeba jest pilna, by przeznaczyć na ten cel więcej środków finansowych.

ONZ rozesłało tajne instrukcji do swoich placówek, w których proponuje unieważnienie suwerenności narodu syryjskiego i zainstalowanie obcego rządu. W tym dokumencie Jeffrey Feltman pisze:

„Plan działań humanitarnych musi pozostać humanitarny, aby zagwarantować, że ONZ będzie w stanie doprowadzić do pomyślnego zakończenia istotnych działań humanitarnych niezbędnych do ratowania życia i zagwarantowania podstawowych potrzeb ludności.”

Tłumacząc to na prosty język, instrukcja brzmi tak: Musi istnieć problem humanitarny, żebyśmy mieli pretekst realizować własne cele.

Dalej w dokumencie czytamy:

„Poza tym działania związane z rozwojem lub odbudową powinny znaleźć odzwierciedlenie w innych kontekstach, które ze swej natury będą wiązały się z dłuższymi okresami negocjacji z rządami. Ma to zasadnicze znaczenie, biorąc pod uwagę kompleksowe kwestie prawne i polityczne, jakie pojawiają się w tej sytuacji”.

Ponownie przetłumaczmy to na język zrozumiały: Będziemy walczyć ze złem, ale tak by go za szybko nie zwalczyć. Z przyczyn prawnych i z powodu długich negocjacji z innymi państwami musimy to zło trzymać jak najdłużej przy życiu, by osiągnąć zaplanowane cele.

Żeby ONZ mógł realizować plany Wielkiej Nierządnicy, musi najpierw wywołać problem, a później go utrzymywać przy życiu jak najdłużej. W ten sposób ONZ ujawnia prawdziwe swoje oblicze. To znaczy, że ONZ nakarmi głodnych, ale nie wszystkich i nie pozwoli usunąć problemu, który powoduje głód. Stara sprawdzona metoda koncernów farmaceutycznych, nie uzdrawiać tylko podtrzymywać przy życiu.

Dalej w tej tajnej instrukcji czytamy:

„ONZ nie opowiada się za powrotem uchodźców czy wysiedlonych, ale będzie wspierać repatriantów w celu zagwarantowania bezpiecznego, godnego, świadomego, dobrowolnego i trwałego charakteru powrotu i reintegracji, jak i praw Syryjczyków szukających azylu”.

Tłumaczenie: Popieramy i wspieramy imigrację, ale nie wspieramy ich powrotu do swojej ojczyzny. Jeśli po zadomowieniu się w nowym państwie zechcą wrócić, to zrobią to na własny koszt.

W praktyce nikt po zadomowieniu się w socjalistycznej Europie nie zechce wrócić dobrowolnie, a to pozwoli wyludnić Syrię i zrobi miejsce dla nowych osadników, którym marzy się wielkie państwo od rzeki Tygrys po deltę Nilu.

Na koniec podam jeszcze jeden cytat z tych instrukcji:

„Dopiero gdy zainteresowane strony wynegocjują prawdziwą i całościową przemianę polityczną, ONZ będzie gotowe ułatwiać odbudowę”.

Tego chyba nawet tłumaczyć nie trzeba. ONZ będzie udawać, że coś robi tak długo, aż organizatorzy tej wojny nie osiągną swoich zbrodniczych celów.

Skomentował Krzysztof Król

na podstawie: Jak administracja ONZ organizuje wojnę

Polecam: Jak Bezpiecznie żyć Poza Systemem?

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Dzieci chorują po szczepieniu przeciw odrze

Krzysztof

Dobrą odpowiedzią jest ten fragment filmu, który mówi o tym, że dawniej gdy dziecko po zaszczepieniu...

Dzieci chorują po szczepieniu przeciw odrze

Zbyszek kr

Jak to możliwe.....wszak sąd w niemczech stwierdził,że wirus odry jest wymysłem......Poszukajcie w necie.

Hemoroidy są uleczalne!

Marek

Z hemoroidami męczyłem się od 18 r.ż. Lekarze, czopki, maści. Nic to nie dawało. Raz w tygodniu musowo...

Raport wojenny z Bliskiego Wschodu - 6 IX 2018 r.

Krzysztof R

Bedzie sie dzialo!

PIS sprzedaje nas Bankowi Światowemu - Super Fakty 21 XI 17

Kevinpes

Sexual relationship is really a pleasurable cooperation relationship with one?s partner. If anything...