SuperFakty.info
Zbliża się zaćmienie księżyca, następne będzie w 2123 r.
27 lipca planowane jest zjawisko astronomiczne znane jako - zaćmienie księżyca. Jak tłumaczy to heliocentryzm? Czy te wyjaśnienia mają sens?

W najbliższy piątek 27 lipca mamy okazję obserwować zjawisko astronomiczne, powszechnie nazywane zaćmieniem księżyca. Następne takie zaćmienie ma się pojawić w 2123 roku.

Na czym polega zaćmienie księżyca? Odpowiedź zależy od punktu widzenia, a dokładnie od tego, czy jesteś zwolennikiem geocentryzmu, niebocentryzmu, czy heliocentryzmu. Oficjalna nauka zdecydowanie twierdzi, że model heliocentryczny jest jedynym prawidłowym. Jak więc ten model tłumaczy zaćmienie księżyca?

Wikipedia nas poucza:

Zaćmienie Księżyca – zjawisko astronomiczne powstające, gdy Ziemia znajduje się między Słońcem a Księżycem będącym w pełni i Księżyc „wejdzie” w stożek cienia Ziemi.

Czym jest pełnia księżyca?

Wikipedia poucza:

Pełnia – faza księżyca, podczas której Księżyc znajduje się w opozycji do Słońca, tzn. kiedy Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce. Dokładniej, pełnia występuje wtedy, gdy długości ekliptyczne Słońca i Księżyca różnią się o 180 stopni.

Starając się przefiltrować bełkot naukowy, otrzymujemy informację, że pełnia ma miejsce, gdy słońce jest po drugiej stronie ziemi niż księżyc, a zaćmienie księżyca występuje, gdy słońce jest po drugiej stronie ziemi.

Moment, przecież to jest dokładnie to samo!

Dlaczego więc pełnię mamy co 28 dni a zaćmienie raz na kilkanaście lat?

Naukowcy zaczęli kombinować jak tę sprzeczność pogodzić i wymyślili model, w którym ziemia jest pochylona pod odpowiednim kątem, wiruje wokół własnej osi, okrąża słońce i wymyślili stożek cienia oraz długości ekliptyczne. Wszystko to zrobiono teoretycznie, tak by uzasadnić matematycznie prawdopodobieństwo ich teorii. To są rzeczy niemożliwe do naukowego potwierdzenia.

Nie możemy mówić o nauce, gdy coś nam wyjdzie z obliczeń opartych o teoretyczne założenia, ponieważ w ten sposób można uzasadnić każdą teorię. W tym celu wystarczy stworzyć dla niej taki świat, by spełniał wszystkie warunki potrzebne dla wyliczeń. Tak właśnie zrobiono z modelem ziemi.

Z nauką mamy do czynienia, gdy możemy ją potwierdzić badaniami, a do tego człowiek jest zwyczajnie za malutki a ziemia za duża. Nie ma takich przyrządów pomiarowych, które byłyby w stanie to potwierdzić na zasadach naukowych, więc teoretyczne wyliczenia przyjmuje się w zastępstwie za dowody. Dla wnikliwych badaczy staje się oczywistym, że jest to nauka oparta na filozofii, a nie dowodach naukowych.

Co ciekawe, na księżyc amerykanie latali 60 lat temu a obecnie, kiedy technologia się gwałtownie rozwinęła, nie potrafią latać na księżyc. Oficjalnie to przyznają. Oj, coś tu się nie zazębia.

W dodatku pojawili się malarze, którzy twierdzą, że malują kosmos dla NASA, a sama ta instytucja przyznała, że fotografie są podrasowane. Trudno więc mówić o zdjęciach kosmosu, na podstawie których można by potwierdzić te teoretyczne wyliczenia.

Trudno jest potwierdzić i także trudno jest obalić te wyliczenia. Pozostaje nam to, co możemy zaobserwować i przeanalizować bez zbędnego komplikowania.

Jeśli pełnia występuje, gdy słońce jest po drugiej stronie ziemi niż księżyc, to zawsze powinno być zaćmienie księżyca (co 28 dni), wyjątek stanowi sytuacja, gdy słońce i księżyc są nad powierzchnią ziemi, ale zaraz, czy to już nie zahacza o teorię płaskiej ziemi?

Przecież jeśli słońce i księżyc w pełni są równocześnie widoczne nad powierzchnią ziemi (a widziałem to wielokrotnie w ciągu dnia) to znaczy, że po drugiej stronie kulistej ziemi nie ma ani słońca, ani księżyca. I odwrotnie, gdyby to zjawisko pojawiło się na półkuli południowej to, wówczas u nas nie byłoby księżyca w nocy, a takich przypadków nie znam, z wyjątkiem nowiu księżyca, ale on jest tłumaczony jako księżyc niewidoczny, a nie nieistniejący.

Nów to kolejne zjawisko ciekawe, ponieważ teoria heliocentryczna zdaje się błędnie je tłumaczyć. Według Wikipedii nów to:

Nów – w astronomii, jedna z faz Księżyca, w której Księżyc znajduje się między Słońcem a Ziemią, czyli jest w koniunkcji ze Słońcem patrząc z Ziemi. W tej pozycji cała strona Księżyca widoczna z Ziemi jest w cieniu, wobec czego Księżyc nie jest widoczny gołym okiem.

Muszę przyznać, że to wytłumaczenie wydaje się najgłupszym, jakie czytałem. Pomyśl, jeśli słońce jest za księżycem, to znaczy, że mamy dzień i pojawiło się zaćmienie słońca, bo na tym polega zaćmienie słońca, że księżyc je zasłania.

Mamy noc, a mimo to słońce jest za księżycem, to znaczy, że na drugiej półkuli nie ma słońca, a tam przecież mają dzień, a przynajmniej powinni mieć dzień. Wychodzi więc na to, że słońce jest za księżycem i jednocześnie jest po drugiej stronie ziemi, skoro tam jest dzień. Przecież to jest bez sensu.

Jeszcze raz wróćmy do definicji w Wikipedii na temat nowiu:

„W tej pozycji cała strona Księżyca widoczna z Ziemi jest w cieniu, wobec czego Księżyc nie jest widoczny gołym okiem.”

Czyli nów to zaćmienie księżyca czy słońca?

Druga sprawa, jeśli słońce jest za księżycem to jego pojawienie się, czyli wyłanianie powinno wyglądać jak wschód słońca.

Może powiesz, że słońce jest za księżycem, ale poniżej poziomu ziemi, więc weź pod uwagę, że wówczas powinniśmy widzieć sierp księżyca u jego doły, jak w islamskim symbolu a widzimy tylko po bokach. Daje słowo, coś tu jest nie teges! Teoria heliocentryzmu nie tłumaczy tych zjawisk astronomicznych w sposób sensowny.

Jakim cudem akceptujemy bezkrytycznie tak bezsensowne tłumaczenia?

Naukowcy stosują specjalistyczne słownictwo i popierają swoje wywody matematyką, której nikt nie jest w stanie potwierdzić naukowo, czyli sprawdzić, czy to tylko teoria, czy fakt. Ludzie więc wierzą lub nie wierzą w ich teorie, co znaczy, że nauka skręciła przez filozofię do religii. A słowo naukowiec zastąpiło kapłana. Kiedyś co powiedział kapłan, było niepodważalne, a obecnie co powie naukowiec, także jest niepodważalne, mimo że sami naukowcy obalają swoje twierdzenia. Przestańmy, ślepo wierzyć we wszystko, co ma przymiotnik naukowe. Zacznijmy sprawdzać na początek choć logikę "naukowych" twierdzeń.

W liście do Rzymian mamy przestrogę dla tych, którzy chcieliby kwestionować to, co widzimy:

Ponieważ dostrzegalne fakty o Bogu zostały im udostępnione przez Boga w sposób niepodważalny, bo niewidzialne Jego [istnienie] od stworzenia wszechświata jest przez umysł obserwowane. W jakości dzieła widzimy zarówno wieczną jego moc, jak i też boskość, dlatego nie są w stanie się wybronić.

Może dałeś się zwieść pseudonaukowym wywodom o nieistnieniu Boga, to weź pod uwagę powyższy werset, zapytaj sam siebie, czy dowody, które cię zniechęciły, do szukania Boga są naprawdę pewne? Czy podstawowe twierdzenie ewolucjonistów, że wszystko powstało z niczego, jest naukowe?

Zacznij myśleć!

Krzysztof Król

 

Ps. nie mam pojęcia, jak wygląda ziemia, ale widzę, że oficjalne tłumaczenie jest co najmniej lekko bezsensowne.

Jeszcze jedna uwaga do filmiku, który jest na samej górze. Pada tam stwierdzenie, że zaćmienie księżyca jest dowodem kulistości ziemi. Otóż większość zwolenników geocentryzmu także przyjmuje kulę jako kształt ziemi, a skrajny odłam, czyli zwolennicy płaskiej ziemi także zakładają, że jest okrągła, czyli pod odpowiednim kątem może rzucać podobny fragment cienia.

Poniżej masz przykład naukowca, który także dostrzega religijny charakter współczesnej nauki.

 

Komentarze

Luna
https://youtu.be/jgq0p8Afztc
Łukasz
A ja jako laik ciekawy jestem w jaki sposób są przewidywane (obliczane) zaćmienia słońca i księżyca, bo na to wygląda, że jest jakiś klucz do takich wyliczeń, chociaż po pobieżnym sprawdzeniu "gugla" nie znalazłem informacji nt temat.. Pozdrawiam autora :)
DoLukasza
Łukaszu! Nie ma co czytać wypowiedzi powyżej, ale cieszy mnie, że chcesz to wiedzieć. Mógłbym to wytłumaczyć tutaj, ale ten system komentarzy jest na tyle słaby, że nawet nie uwzględnia enterów, które tu wpisuje. Dlatego proponuje te pracę: https://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/FizWSzk/Zacmienia.htm Bardzo fajnie wytłumaczone. I nie ma co się przerażać duża ilością obliczeń oraz greckich literek. Wystarczy że pomału będziesz sobie czytał ze zrozumieniem zdanie po zdaniu. A każde słowo, którego nie rozumiesz - po prostu sprawdź w dowolnej encyklopedii. To nic złego nie znać czegoś. Złem jest pomimo uświadomienia sobie tego, że się nie wie - dalsze pozostanie w tej niewiedzy. A jeszcze większym złem jest wymyślanie własnych teorii na kolanie - kiedy masz dostępne precyzyjne wyliczenia, które setki ludzi tworzyło na przestrzeni wieków.
Odpowiedz
Krzysztof
Niezła praca naukowa, zaczyna się od zdania: "Wielki epos staroindyjski Mahabharata (też Ramajana i kilka puran) tak opisuje genezę zaćmień Słońca i Księżyca: Upragnioną amritę, tj. napój nieśmiertelności, bogowie i asurowie (demony) otrzymali po długotrwałym wspólnym ubijaniu oceanu." Łukaszu obliczenia są skomplikowane, bo masz mieć wrażenie po kilku próbach, że jesteś za mały, by to zrozumieć, więc zaufaj mądrzejszym. Tymczasem jest tak jak tłumaczy Szostek w filmie powyżej, że wystarczy jedno fałszywe twierdzenie a cała teoria się wywraca, tylko kto to fałszywe twierdzenie ma zauważyć kiedy cąłą energię skupi na zrozumieniu teorii. Sama chęć zrozumienia sprawia, że przeskakujesz nad głupotami bo chcąc je zrozumieć musisz uwierzyć pozornie sensownej argumentacji .
Najpopularniejsze
Polecamy
Najnowsze komentarze

Dzieci chorują po szczepieniu przeciw odrze

Krzysztof

Dobrą odpowiedzią jest ten fragment filmu, który mówi o tym, że dawniej gdy dziecko po zaszczepieniu...

Dzieci chorują po szczepieniu przeciw odrze

Zbyszek kr

Jak to możliwe.....wszak sąd w niemczech stwierdził,że wirus odry jest wymysłem......Poszukajcie w necie.

Hemoroidy są uleczalne!

Marek

Z hemoroidami męczyłem się od 18 r.ż. Lekarze, czopki, maści. Nic to nie dawało. Raz w tygodniu musowo...

Raport wojenny z Bliskiego Wschodu - 6 IX 2018 r.

Krzysztof R

Bedzie sie dzialo!

PIS sprzedaje nas Bankowi Światowemu - Super Fakty 21 XI 17

Kevinpes

Sexual relationship is really a pleasurable cooperation relationship with one?s partner. If anything...